sprzedaż

7 porad, jak działać na Instagramie

Od czasu swojego powstania Instagram zgromadził już ponad 500 milionów użytkowników (w tym około 4 miliony w Polsce). Ten szybki rozwój związany był z coraz lepszymi aparatami w naszych smartfonach czy pokaźnej liczbie celebrytów, która zaczęła promować się za pośrednictwem tego serwisu i przyciągnęła swoich fanów. Wobec takiej publiki obojętne nie mogą pozostać marki. Jak mogą znaleźć tu swoich odbiorców?

Każdy z portali społecznościowych ma swoją specyfikę i żeby pozyskać aktywnych oraz konwertujących followersów, należy znaleźć skuteczny sposób na dotarcie do nich i wejście z nimi w relację. Co robić na Instagramie, by zdobywać klientów i ulepszyć wizerunek swojego brandu? Przygotowaliśmy dla Was 7 porad, które pomogą uporządkować Wasze działania marketingowe.


Jak pozyskiwać followersów?

  1. Integruj ze swoimi innymi kanałami. Upewnij się, że we wszystkich twoich miejscach w sieci jest łatwa ścieżka dotarcia do profilu Twojej marki. Od tego trzeba zacząć! Poinformuj na swoim wallu na Facebooku i Twitterze, że dołączyłeś do społeczności Instagrama.
  2. Crossuj. Stworzyłeś swoją buyer personę? Znajdź firmę, która oferuje użytkownikom usługi czy produkty komplementarne dla Twoich. Na przykład, jeśli produkujesz sprzęt sportowy, znajdź hotel w Zakopanem i zaproponuj, że zachęcisz do obserwowania jego profilu wśród swoich followersów, jeśli on zrobi w zamian to samo.
  3. Przewertuj profile konkurencji – w przeciwieństwie do Facebooka, na Instagramie możemy w prosty sposób podejrzeć obserwujących marki konkurencyjne. Kiedy już znajdziesz profile podobnych firm, wystarczy zastosować technikę F4F(follow for follow) i zacząć ich obserwować konkretnych użytkowników bądź F4L(follow for like) i polubić ich publikacje. Robisz to po to, by zwrócić ich uwagę, by zobaczyli Twój profil i zainteresowali się nim. Możesz też wykorzystywać te techniki łącznie uzupełniając je nawzajem.

Co i jak publikować?

  1. Tylko ciekawy kontent. Z jednej strony oczywiste, jednak przeglądając publikacje dużej części marek wydaje się, że jednak tak nie jest. Zapomnij o zdjęciach kiepskiej jakości, a już na pewno o stockach(choć z dwojga złego lepiej zdecydować się na pierwsze). Przed publikacją każdego zdjęcia czy filmu zadaj sobie dwa pytania:
    – czy sam zareagowałbym pozytywnie na ten materiał?
    – czy dzięki temu postowi dostarczam wartość swoim followersom?
  2. Wykorzystaj hashtagi przy swoich postach. Dobrze, tylko jak? Przede wszystkim kieruj się intuicją – jakie hasła określają twoją działalność, produkty, które prezentujesz, ale sprawdź także, które z nich są popularne pośród Twojej grupy odbiorców. Dobrze dobrane zwiększą zasięg organiczny Twoich postów.
  3. Repostuj. Jeśli prowadzisz np. restaurację i odwiedzają Cię goście, którzy są członkami społeczności Instagrama, monitoruj, czy po wizycie w Twoim lokalu zostawiają ślad w sieci. Lajkuj ich zdjęcia, a następnie za pomocą aplikacji Repost udostępnij je na swoim profilu. Koniecznie oznacz autora! W większości przypadków użytkownikom jest miło, że zostali dostrzeżeni, a ich zdjęcie znalazło się na profilu marki. Jeśli jednak poproszą o usunięcie swojego materiału, nie zwlekaj. Mają do tego prawo. Możesz także rozdawać nagrody za najlepsze zdjęcia.
  4. Wymyśl własny hashtag. Jeśli zależy Ci na dużym szumie wśród Twoich użytkowników, zorganizuj konkurs lub kampanię reklamową i wypromuj własny hashtag, który będzie wyrażał emocje lub przekazywał wartość, a jednocześnie kierował do Ciebie. Za jego pomocą możesz też agregować materiały, które Twoi fani zgłoszą w konkursie.

Pinterest czyli obrazki które sprzedają!

pinterest

 

Pinterest to platforma, w której, niczym na korkowej tablicy przypina się zdjęcia. Dla wielu osób Pinterest jest źródłem nieskończonej inspiracji. Fotografie można pogrupować tematycznie np. krajobrazy, zwierzęta, potrawy, ubrania… praktycznie nie ma tutaj żadnych ograniczeń. 

Pliki graficzne na serwis Pinterest można wgrywać na tablicę z własnego komputera bądź też z oficjalnego przycisku. Dodatkowo właściciele i projektanci stron mają możliwość umieszczania swoich przycisków na własnych serwisach czy też blogach. Istnieje także opcja Repin, która powoduje przypięcie fotografii „zapożyczonej” z cudzej tablicy.

Jeżeli któraś z treści spodoba się użytkownikowi ma on możliwość skomentowania, polubienia oraz udostępnienia, a także śledzenia innych. Sieć społecznościowa serwisu jest otwarta, dlatego jeśli ktoś zechce obserwować daną stronę, nie musi wymagać od nikogo żadnej zgody – działa to także na odwrót.

Profil na Pintereście łączy się z kontem na Facebooku oraz na Twitterze.

Portal to jednak nie tylko same zdjęcia ale także pliki video znajdujące się w zakładce videos. Mając do dyspozycji całą tablicę obrazów oraz filmów w łatwy sposób można się uzależnić, nie przestając scrollować niekończących się treści.

 

Czy Pinterest przydaje się w biznesie?

 

 Pinterest to świetne narzędzie do zwiększania ruchu w sklepach internetowych. Serwis ma ponad 10 milionów zarejestrowanych użytkowników, a ich liczba wciąż rośnie, dlatego nie powinien dziwić fakt, że zainteresowali się nim właściciele sklepów. Pinterest posiada bowiem możliwość oznaczenia ceny produktu przypiętego do tablicy. Aby to zrobić, należy wpisać znak dolara przed ceną – wówczas w lewym górnym rogu zdjęcia wyświetla się  wybrana wartość.  W Internecie można uzyskać wiele informacji na temat tego w jaki sposób promować e- commerce w Pintereście. Przeprowadzane są także badania pokazujące co najbardziej opłaca się sprzedawać w tym medium.

Według analizy badań przeprowadzonych przez Joshuę Yanga, 1,2 % z miliona dodanych treści do serwisu, stanowiły te, które miały zaznaczoną cenę. Ciekawe jest także to, że właśnie one były częściej dodawane przez użytkowników do swoich tablic. Oznaczanie wartości przynosi lepsze rezultaty jeżeli robią to normalni użytkownicy, a nie firmy. Gdy jest inaczej, użytkownicy są mniej skłonni do przypinania obrazów czy video.  

Na podstawie tego samego badania wynika, że najlepsze rezultaty osiągnął sklep internetowy, który zdobył rekordowe 135,6 przepięć na jedną treść, która nie została oznaczona. Firma dodająca znak dolara, uzyskała nadal imponujący wynik wynoszący 54,6. Najlepsze rezultaty osiągają sklepy, które oferują dobra luksusowe, zyskujące 0,7 przepięcia na jedną treść z zaznaczoną ceną. Sytuacja ulega zmianie jeżeli e-sklepy nie oznaczają cen. Bardzo ważnym elementem jest to, że użytkownicy Pinteresta najbardziej ufają poleceniom swoich znajomych, dzieje się tak praktycznie we wszystkich mediach społecznościowych.

W Polsce funkcja sprzedaży w ten sposób jest na razie utrudniona, ponieważ ceny są podawane w dolarach, sugerując, że dany produkt trzeba będzie zamówić z zagranicy.  Dodatkowo warto mieć na uwadze to, że Polacy bardziej preferują korzystanie z rodzimych rozwiązań, dlatego zagraniczne serwisy takie jak eBay czy Digg przegrały walkę z ich polskimi odpowiednikami.

Rok 2017 zdecydowanie będzie należał do urządzeń mobilnych. Warto zastanowić się zatem, jak wykorzystać serwis Pinterest dla promowania własnej marki.   

 

Automatyzacja na Facebooku – nowe możliwości

Do bogatego katalogu możliwości optymalizacyjnych kampanii na Facebooku dochodzi kolejne udogodnienie – reguły automatyczne. Mają one za zadanie dokonywanie zmian w kampaniach, zestawach reklam i reklamach bądź informowanie o nich marketerów na podstawie ustalonych przez nas wcześniej kryteriów.

Od teraz mamy większa kontrolę nad wyświetlaniem się reklam, a więc nad budżetem oraz wyświetlaniem się naszych komunikatów bez konieczności regularnego monitorowania ustawień kampanii. Co trzeba zrobić, aby zacząć korzystać z nowej funkcjonalności w portalu Zuckerberga?

Automatyzacji można dokonać na każdym z trzech poziomów, a więc zarówno kampanii, zestawu reklam oraz reklam. Wystarczy przy odpowiednim elemencie stworzyć reguły, które mogą kolejno:
-spowodować wyłączenie reklamy, która nie będzie osiągała założonych przez nas rezultatów,
-zwiększą budżet kampanii, kiedy więcej odbiorców zacznie na nią reagować,
-wysyłać powiadomienie, kiedy łączna liczba osób wyświetlających reklamę spadnie poniżej deklarowanego przez nas poziomu.

Jak wyglądają reguły automatyzacji na Facebooku?

Reguły możemy z powodzeniem zastosować do całej kampanii, jak i do konkretnego zestawu czy tylko jednej, wybranej przez nas reklamy.  Warunków, które możemy użyć do ich konfiguracji jest ponad 20 – możemy m.in. ustalić wyłączenie zestawu reklam w wypadku przekroczenia kosztu kliknięcia czy instalacji aplikacji, przekroczenia ustalonego cappingu, kosztu przejścia do strony lub zasięgu czy wyświetleń reklamy zmiana budżetu dziennego bądź całkowitego oraz dostosowanie oferty ręcznej o wybraną przez nas wartość względną lub bezwzględną. Po skonfigurowaniu odpowiedniej reguły należy wyświetlić podgląd, aby mieć pewność, że nie popełniliśmy błędu. Możemy dostosować ilość czasu i przedział czasowy zliczania konwersji reguły. Jeśli chcemy dostosować liczbę dni zbierania danych przez regułę, musimy skonfigurować to w menu rozwijanym w zakładce Zakres czasu i wybrać odpowiedni dla danej kampani. Jeśli zaś chcemy monitorować liczbę działań wykonanych w związku z reklamą w trakcie określonego czasu, powinniśmy wybrać opcję Zmień przedział czasowy zliczania konwersji i wybrać przedział czasowy wyświetleń i kliknięć. Warto także skonfigurować powiadomienia subskrybenta otrzymującego powiadomienia. Może to być nawet kilka osób. W ramach jednego konta można utworzyć 100 reguł, a do każdej z reguł istnieje możliwość dodania tylko jednego warunku.

Korzystanie z nowych funkcjonalności na pewno skróci czas spędzony na monitorowaniu i optymalizacji przez nas reklam, jednak nie jest to równoznaczne z możliwością całkowitego porzucenia tych działań. Ręczne zarządzanie reklamami zwiększy realizację celów marketingowych działań promocyjnych.