Joseph Noteboom Womens Jersey  Maszyny vendingowe w marketingu | Marketing Web googlece4ed8f1c5bdd298.html

Maszyny vendingowe w marketingu

Wyobraź sobie taka sytuację: spragniony udajesz się do maszyny z napojami. Chcesz kupić colę. Marzysz tylko o schłodzonym napoju, gdy okazuje się, że jego kupienie nie będzie takie proste. Aby go zdobyć musisz wykonać określone zadanie albo też… przytulić automat.

Chociaż brzmi to abstrakcyjnie, to przytoczony przeze mnie przykład jest prawdziwym scenariuszem. Maszyny vendingowe, a właściwie sposoby ich jakich wykorzystania w marketingu są naprawdę fascynujące.

Kto by pomyślał, że nie pozorne maszyny z napojami i przekąskami staną się istną kopalnią reklamowych pomysłów. Wszystko przez to, że społeczeństwo przesycone jest zewsząd napływającymi informacjami. Dlatego też marketerzy i specjaliści od reklamy mają naprawdę trudne zadanie. Muszą przebić się z promowanymi treściami przez gąszcz różnorodnych informacji. Trzeba zrobić to na tyle sprytnie i kreatywnie, aby trafiła one do odbiorcy.

Dobrym przykładem jest marketing Coca-coli. Firma wypuściła serię kilkunastu akcji, które organizowane są w różnych częściach świata. Główną rolę grały właśnie maszyny vendingowe sygnowane przez korporację. Podchodząca do automatu osoba wybierała jedną z dwóch opcji: „Darmową coca-colę” – w ramach której otrzymywała napój, bądź „Podziel się radością”. W przypadku wybrania drugiej opcji otwierał się dach maszyny, z której wylatywał balonik z przytwierdzonym do niego małym prezencikiem.

Koncert coca-coli wiódł prym, jeśli chodzi o akcje z wykorzystaniem maszyn vendingowych. Jedną z ciekawszych była ta połączona z promocją filmu Skyfall o przygodach Jamesa Bonda. Osoby podchodzące do maszyny musiały wykonać określone, z pozoru proste zadanie, aby otrzymać darmowy napój.

Inną akcją była ta przygotowana na Walentynki. Kamery zamontowane w maszynie rejestrowały okazywanie uczuć (pocałunek, przytulenie itp.). Wtedy para otrzymywała po puszcze coca-coli.

Zobaczcie ile szczęścia dała ta maszyna:

Natomiast maszyna dla przyjaciół wymagała współpracy przy wydobyciu coca-coli. Byłą ona na tyle duża, że potrzebnych było co najmniej kilka osób, aby wdrapać się na nią i otrzymać napój.

Inna akcja polegała na przytuleniu maszyny vendingowej. W zamian za to dana osoba otrzymywała oczywiście coca-colę.

Kolejnym przykładem świetnego marketingu Coli jednakowe maszyny połączone kamerą ustawione w Pakistanie i Indiach. Obcy sobie ludzie musieli wykonywać jednocześnie takie samo zadanie. Gdy to się udało, zostali nagradzani.

 

Maszyny vendingowe to także odpowiedź na zaangażowanie fanów w mediach społecznościowych. Rodzaj podziękowania za wpisy. Na taki pomysł wpadła marka chipsów Walkers. Stworzyła maszynę, którą usytuowała w wiacie przystankowej. Siedział w niej virtualny ambasador marki robiące fajne miny i wydawał paczki z nowymi smakami produktu. Jedyne co trzeba było zrobić, to wysłać do niego Tweeta.

Z kolei promocja Nokii Lumii opierała się na tym, że aby otrzymać upominek z ustawionej maszyny, należało oznaczyć swoją obecność obok urządzenia w aplikacji Foursquare.

 

Tego typu promocje to także idealny sposób na uczczenie ważnych świąt. Tak na przykład 1 lipca w dzień święta narodowego Kanady akcję marketingową przeprowadziła marka piwa Molson. W tym celu kluczową rolę odgrywała znajomość hymnu państwowego. Podchodząc do maszyny trzeba było zaśpiewać „O Canada”. Wtedy maszyna wydawała puszki z piwem.

Niezwykle zaskakujący okazał się sposób promocji gry inFAMOUS: Second Son. Nietypowa maszyna została stworzona przez PlayStation. Ideą było wsunięcie w dwa otwory palców i przetrzymanie ich przez 5 sekund. Osoba, który wytrzymała rażenie słabym prądem, otrzymywała egzemplarz nowej gry.

Natomiast firma Oreo umożliwia przechodniom zaprojektowanie wymyślonego przez nich ciastka.

Jak się okazuje niektóre z urządzeń miały nadprzyrodzone zdolności. Tak na przykład producent piwa Castle Light postawił na umiejętność czytania w myślach. Nalewał on piwo do szklanki w zależności od tego o jak zimnym napoju pomyśleliśmy.

A co powiecie na postawienie na aktywność fizyczną? Otóż przed igrzyskami w Soczi, Rosyjski Komitet Olimpijski postawił maszynę, która wydawała bilety na podróż metrem w zamian za 30 przysiadów. Przyjemne z pożytecznym.

 

W ślad za wspomnianymi przykładami poszła także inne firmy takie jak: Nestle czy Lays. Oczywiście pomysłów nie brakuje i przykłady mnożą się niczym grzyby po deszczu. Promocja chętnie praktykowana jest przez duże koncerny, które mogą sobie pozwolić na takie koszty. Niemniej jednak pomysłowość jest w cenie, o czym świadczy powodzenie wspomnianych akcji. I pozytywny wizerunek marki gotowy 🙂

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Trent Murphy Womens Jersey