googlece4ed8f1c5bdd298.html

Twitter

Facebook i Twitter testują nowy wygląd

Praca zespołów programistycznych nigdy się nie kończy, nawet w przypadku takich gigantów jak Facebook czy Twitter. Niebawem zobaczymy owoce tych działań w postaci nowego wyglądu tweetów oraz komentarzy na Facebooku.

Wprowadzone zmiany nie wywrócą do góry nogami całego designu serwisów, bardziej będą to drobne zmiany, których jednak trudno będzie nie zauważyć. Po pierwsze – na Twitterze w wersji iOS zmieni się wygląd profili. Zmiana jest przedstawiona na poniższym obrazku. Zmieniony zostaje sposób sortowania wpisów. Testowany jest również nowy format na karcie powiadomień na pulpicie, zmieniając się z mobilnego stylu na format, który zawiera bardziej wyraźny link do oryginalnego tweeta.

twitter sortowanie

Czasami trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, gdzie należy kliknąć powiadomienie, aby uzyskać więcej informacji – przez załączenie bezpośredniego linka do oryginalnego wątku, łatwiej jest kliknąć i mieć pewność, na co dokładnie odpowiada użytkownik. Póki co jest pewne, czy jest to wdrożenie na stałe lub ograniczony test.

twitter linki

Na Facebooku tymczasem planowane jest wprowadzenie innego wyglądu komentarzy. Mają wyglądać podobnie do… dymków z Messengera. Ma to na celu zachęcenie użytkowników do większego zaangażowania, poprzez skojarzenie z wyglądem popularnego komunikatora. W ten sposób firma z Menlo Park chce wykorzystać fakt, że z Messengera korzysta już miliard osób, a badania pokazują, że rozmowy prowadzone za pośrednictwem komunikatora są o wiele bardziej osobiste i dynamiczne niż te prowadzone w komentarzach.

O powyższych zmianach nie można powiedzieć, że są w jakimś stopniu przełomowe, da się jednak dostrzec, w jakim kierunku zmierzają oba portale i w jakim stopniu wykorzystują user experience w ewolucji designu. Im lepiej te poprawki się przyjmą, tym lepiej dla marketerów.

Dziesięć lat Twittera

Dziś swoje dziesiąte urodziny obchodzi jeden z najpopularniejszych portali internetowych – Twitter.

Kiedy w 2006 roku Jack Dorsey, student New York University, dodawał pierwszy wpis, nikt nie przypuszczał, że portal odniesie tak spektakularny sukces.

twitter

Serwis społecznościowy rozpoczął świętowanie już w niedzielę, pojawił się okazjonalny hasztag #LoveTwitter. Właściciele portalu podziękowali również wszystkim użytkownikom za wspólne tworzenie historii.

Patrząc na ostatnią dekadę, Twitter zrewolucjonizował sposób komunikacji. Ograniczenie wpisu do 140 znaków sprawia, że użytkownicy o wiele uważniej dobierają słowa. Serwis stał się nie tylko miejscem, w którym można wymienić się poglądami i ciekawymi materiałami w gronie znajomych, ale stał się źródłem informacji o wydarzeniach na świecie.

Ludzie z całego świata dzielą się dziś swoimi wspomnieniami związanymi z tym portalem i składają właścicielom życzenia. Ja również dołączam się do tych życzeń!

Zniesienie limitu znaków na Twitterze – ewolucja, czy początek końca portalu?

Trudno jest natknąć się dziś na użytkownika internetu, który nie słyszał o serwisie Twitter. Jego popularność rosła lawinowo i konsekwentnie już od chwili, w którym pojawił się on na sieciowej scenie, czyli od 2006 roku.

W dniu dzisiejszym jest on jednym z najważniejszych źródeł newsów i komentarzy w globalnej sieci, co z pewnością nie jest rzeczą łatwą do osiągnięcia. W dobie ogromnej ilości wszelkiej maści portali społecznościowych, taki sukces wymaga wyróżniającej się, atrakcyjnej formuły, którą można oczarować i przyciągnąć do siebie rzesze użytkowników. Czym więc cechuje się właśnie Twitter, skoro jego sława dociera w każdy zakątek sieci? Dlaczego serwis ten dystansuje wiele innych portali, nieudolnie próbujących powielić jego sukces?

 

Sekretem Twittera jest rzecz, która na pierwszy rzut oka nie przedstawia się wcale szczególnie atrakcyjnie, a która to jednak nadaje głębi treściom zamieszczanym na portalu. Mowa tutaj o słynnym ograniczeniu wpisów publikowanych na serwisie, do nader skromnej ilości 140 znaków. Nie jest to limit dobrany przypadkowo – jak niektórzy z pewnością pamiętają, jest ilość znaków jaką można zawrzeć w treści pojedynczej wiadomości sms.

Korzyści płynące z takiego zabiegu są jasne – jest nimi zwięzłość i jakość wpisów. Twitter pełen jest krótkich, dosadnych, błyskotliwych komentarzy, wyrażających przy pomocy zaledwie kilku słów więcej treści, niż niejeden opasły wpis na tradycyjnym, wolnym od podobnych ograniczeń portalu.

Użytkownicy na całym świecie docenili tę receptę i przypadły im do gustu celne, trafne myśli, publikowane przez autorów, zmuszonych do zwięzłego ich formułowania. Dzięki temu ograniczeniu, Tweety, jak to nazywane są potocznie posty na rzeczonym portalu, mają swój unikalny charakter, zaś sam Twitter stał się ulubionym miejscem do komentowania dla wielu internautów, w tym również celebrytów i osób publicznych.

 

Niestety, śledząc newsy dotyczące planów zarządu Twittera, można natknąć się na wzmianki o zamiarze usunięcia rzeczonego limitu. Czy to jednak nie on był w gruncie rzeczy właśnie tym, co czyniło Twittera wyjątkowym?

Na Twittera trafiali użytkownicy poszukujący formuły odmiennej i innowacyjnej. Możliwość tworzenia wpisów większej długości nie jest przecież niczym nowym i oferuje ją niezliczona liczba utytułowanych konkurentów. Czym więc Twitter mógłby się wyróżnić na ich tle, gdyby odebrano mu tę najważniejszą, wyjątkową cechę, jaką jest zwięzłość i celność publikowanych na nim postów?

twitt

 

Rzesze lojalnych do tej pory fanów deklarują odejście od serwisu w sytuacji, w której podobne zmiany zostaną wprowadzone. Zarząd serwisu zastanawia się jednak pomimo tego nad ich wdrożeniem, zakładając, że dłuższe wpisy to sposób na więcej reklam, czyli po prostu na większe dochody. Motywuje ich do tego kiepska kondycja finansowa firmy.

Czy jednak utrata unikalności przez serwis nie stwarza ryzyka doprowadzenia do czegoś zgoła odwrotnego niż zwiększenie zysków? Internauci mają przecież szeroki wybór w temacie portali oferujących niczym nie ograniczoną możliwość publikacji wpisów o dowolnej długości. Co więc miałoby powstrzymać ich w takiej sytuacji przed odejściem od Twittera?

Warto dodać, że ograniczenia w temacie ilości znaków, jakie może zawierać wpis, zostały już wcześniej usunięte z wiadomości prywatnych. W tym jednak wypadku ułatwiało to prywatną korespondencję, nie ingerując w dotychczasowy kształt wpisów udostępnianych publicznie. Usunięcie limitu znaków na osi czasu może jednak radykalnie zmienić cały, unikalny do tej pory, charakter portalu. Nietrudno więc zrozumieć, dlaczego wielu dotychczasowych fanów protestuje przeciwko takim planom, pragnąc, by Twitter zachował swoją wyjątkowość i nie stał się kolejnym klonem Facebooka.

Ostateczne decyzje w tej materii nie zostały jeszcze podjęte, a opinie użytkowników portalu z pewnością będą brane pod uwagę przez zarząd Twittera. Z pewnością warto jest więc mieć na ten temat swoją opinię i wyrazić ją w sieci. Przy okazji zapiraszamy na nasz tweeterowy profil: Kliknij tutaj 😉

 

Co sądzicie o podobnych zmianach? Czy muszą być one jednoznaczne ze zrujnowaniem dobrej recepty na ciekawy portal, czy też jest to po prostu ewolucja, która przysporzy mu jeszcze większej wartości?