Weronika

Marketing na YouTube – czy warto?

 

Użytkownicy Internetu coraz częściej jako formę rozrywki wybierają video. Według szacunków do 2019 roku ponad 80 % ruchu w Internecie będą stanowiły filmy. Co to oznacza? Firmy powinny jak najszybciej wdrażać w plan marketingowy reklamy oraz promocję w tym właśnie formacie.

 

Od pewnego czasu wśród specjalistów z branży marketingu internetowego można usłyszeć głosy mówiące o tym, że popularność Facebooka spada, a zapomniany YouTube wraca do łask. Nadążając za trendami wiele osób oraz marek tworzy interesujące i wyróżniające się formy promocji. YouTube już dawno przestał być źródłem śmiesznych filmików z małymi zwierzątkami czy amatorskimi vlogami nagrywanymi “z ręki”. To miejsce gdzie łatwo znajdziemy wysokiej jakości produkcje reklamowe. Marki chcą posiadać własny youtubowy kanał na najwyższym poziomie, aby dotrzeć do jak największej liczby osób.

 

Kanał na YouTube

 

Aby móc zacząć publikować materiały promocyjne, przede wszystkim należy zadbać o to, aby firma posiadała oficjalne konto na YouTube. Jeżeli istnieją spoty reklamowe, filmy dokumentujące pracę w firmie, bądź wydarzenie związane z działalnością, należałoby pokazać je światu i opublikować w kanale YouTube. Tworząc oraz publikując w regularnych odstępach czasu, odpowiadając na komentarze widzów masz możliwość zbudowania swojej społeczności. Owocem tych działań będzie subskrybcja kanału, przekładająca się na bezpłatny zasięg nowych filmów na YouTube. Dodatkowo można uzyskać cennych widzów, którzy będą ambasadorami marki- promujący ją oraz identyfikujący się z nią. Zyskamy przez to osoby, które będą w tak silny sposób związane z firmą, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną stałymi klientami produktu czy usługi.

 

 

Współpraca z twórcami filmów

 

Kolejnym sposobem na promowanie firmy jest współpraca z najbardziej popularnymi autorami video. Ciężko na starcie uzyskać milionową czy pół milionową liczbę widzów dlatego warto lokować swoje produkty oraz usługi właśnie u osób, które uzyskały taki zasięg użytkowników, posiadając często wysoką jakość filmów. Lokowanie Twojej marki nie może być zbyt nachalne oraz nie ingerujące w format filmu. Użytkowników YouTube’a trudno oszukać, nie warto też tego robić, ponieważ w natychmiastowym tempie możemy narazić się na falę hejtu. Od swoich ulubionych twórców oczekuje się rzetelnej oraz szczerej recenzji. Przykładami youtuberów, którzy lokują swoje produkty w mało inwazyjny sposób są AdBuster oraz KochamGotować.

 

Adwords

 

Najczęściej spotykaną formą promocji na YouTube są reklamy Adwords. Reklamodawca płaci za wyświetlenia reklamy przez tę grupę widzów, którzy rzeczywiście są zainteresowani danym produktem czy usługą.

Reklamy Google mogą być wyświetlane w postaci filmów promocyjnych:

– TrueView In-Stream –  wyświetlanych przed lub w trakcie wideo (użytkownik może je pominąć),

– TrueView Discovery – wyświetlanych obok filmów YouTube, w wynikach wyszukiwania, bądź na stronach wydawców filmów w sieci reklamowej Google. Wyświetlenie reklamy wymaga kliknięcia przez użytkownika miniatury obrazu.

Istnieje także możliwość wyświetlania reklam w postaci banerów graficznych oraz nakładek u dołu odtwarzacza.

Na serwisie YouTube to pierwsze sekundy decydują o tym czy użytkownik będzie chciał zwrócić uwagę na reklamę czy po prostu ją wyłączy, Wiele marek nie rozumie, że ten serwis różni się od telewizji i wyświetla te same spoty. Coraz częściej tworzone są jednak kreatywne materiały, które dostosowane są do formatu oraz użytkowników decydujących się na oglądanie danych treści w Internecie.

Pinterest czyli obrazki które sprzedają!

pinterest

 

Pinterest to platforma, w której, niczym na korkowej tablicy przypina się zdjęcia. Dla wielu osób Pinterest jest źródłem nieskończonej inspiracji. Fotografie można pogrupować tematycznie np. krajobrazy, zwierzęta, potrawy, ubrania… praktycznie nie ma tutaj żadnych ograniczeń. 

Pliki graficzne na serwis Pinterest można wgrywać na tablicę z własnego komputera bądź też z oficjalnego przycisku. Dodatkowo właściciele i projektanci stron mają możliwość umieszczania swoich przycisków na własnych serwisach czy też blogach. Istnieje także opcja Repin, która powoduje przypięcie fotografii „zapożyczonej” z cudzej tablicy.

Jeżeli któraś z treści spodoba się użytkownikowi ma on możliwość skomentowania, polubienia oraz udostępnienia, a także śledzenia innych. Sieć społecznościowa serwisu jest otwarta, dlatego jeśli ktoś zechce obserwować daną stronę, nie musi wymagać od nikogo żadnej zgody – działa to także na odwrót.

Profil na Pintereście łączy się z kontem na Facebooku oraz na Twitterze.

Portal to jednak nie tylko same zdjęcia ale także pliki video znajdujące się w zakładce videos. Mając do dyspozycji całą tablicę obrazów oraz filmów w łatwy sposób można się uzależnić, nie przestając scrollować niekończących się treści.

 

Czy Pinterest przydaje się w biznesie?

 

 Pinterest to świetne narzędzie do zwiększania ruchu w sklepach internetowych. Serwis ma ponad 10 milionów zarejestrowanych użytkowników, a ich liczba wciąż rośnie, dlatego nie powinien dziwić fakt, że zainteresowali się nim właściciele sklepów. Pinterest posiada bowiem możliwość oznaczenia ceny produktu przypiętego do tablicy. Aby to zrobić, należy wpisać znak dolara przed ceną – wówczas w lewym górnym rogu zdjęcia wyświetla się  wybrana wartość.  W Internecie można uzyskać wiele informacji na temat tego w jaki sposób promować e- commerce w Pintereście. Przeprowadzane są także badania pokazujące co najbardziej opłaca się sprzedawać w tym medium.

Według analizy badań przeprowadzonych przez Joshuę Yanga, 1,2 % z miliona dodanych treści do serwisu, stanowiły te, które miały zaznaczoną cenę. Ciekawe jest także to, że właśnie one były częściej dodawane przez użytkowników do swoich tablic. Oznaczanie wartości przynosi lepsze rezultaty jeżeli robią to normalni użytkownicy, a nie firmy. Gdy jest inaczej, użytkownicy są mniej skłonni do przypinania obrazów czy video.  

Na podstawie tego samego badania wynika, że najlepsze rezultaty osiągnął sklep internetowy, który zdobył rekordowe 135,6 przepięć na jedną treść, która nie została oznaczona. Firma dodająca znak dolara, uzyskała nadal imponujący wynik wynoszący 54,6. Najlepsze rezultaty osiągają sklepy, które oferują dobra luksusowe, zyskujące 0,7 przepięcia na jedną treść z zaznaczoną ceną. Sytuacja ulega zmianie jeżeli e-sklepy nie oznaczają cen. Bardzo ważnym elementem jest to, że użytkownicy Pinteresta najbardziej ufają poleceniom swoich znajomych, dzieje się tak praktycznie we wszystkich mediach społecznościowych.

W Polsce funkcja sprzedaży w ten sposób jest na razie utrudniona, ponieważ ceny są podawane w dolarach, sugerując, że dany produkt trzeba będzie zamówić z zagranicy.  Dodatkowo warto mieć na uwadze to, że Polacy bardziej preferują korzystanie z rodzimych rozwiązań, dlatego zagraniczne serwisy takie jak eBay czy Digg przegrały walkę z ich polskimi odpowiednikami.

Rok 2017 zdecydowanie będzie należał do urządzeń mobilnych. Warto zastanowić się zatem, jak wykorzystać serwis Pinterest dla promowania własnej marki.