googlece4ed8f1c5bdd298.html

Monthly Archives: Marzec 2017

Event marketing – promocja Twojego biznesu!

Marketing ma różne oblicza. Ważne, by pomagał w skuteczny sposób nadążać za potencjalnym klientem. Możemy jednak sprawić, by to on podążał za nami, a my przy okazji będziemy w stanie dać mu wartość w postaci wiedzy i okazji do networkingu. Jak? Dzięki Event Marketingowi!

Event marketing kojarzy się głównie z organizowaniem różnego rodzaju wydarzeń i osiąganiu przy ich okazji założonych celów. Ta definicja jest zgodna z prawdą, jednak nie ujmuje wszystkich korzyści, jakie mogą dać tego typu działania.

Według Setha Godina, światowego eksperta branży marketingu, epoka przemysłowa dobiegła końca i rozpoczął się okres gospodarki opartej na doświadczeniach. Powinno to motywować do budowania prawdziwych i intensywnych relacji. Event marketing może być świetnym narzędziem w dążeniu do tego celu.

Dobrze zorganizowane wydarzenie nie pozostaje bez echa, a w świecie przepełnionym różnorodnymi kreacjami reklamowymi może być bardzo cennym punktem strategii marketingowej dziejącej się w realu. Jako przykłady marek wykorzystujących event marketing w sposób wyróżniający możemy wymienić Red bull(i takie eventy jak: Red Bull Stratos, Wings for the World Run czy Red Bull Paper Wings) lub Apple, którego prezentacje nowych produktów, jeszcze w wykonaniu Steve’a Jobsa, budziły ogromne emocje. Z kolei dobra organizacja eventu b2b może ułatwić zbudowanie wizerunku marki jako poważnego, innowacyjnego oraz eksperta w dziedzinie. Z tego też powodu należy zadbać o patronaty mediów branżowych i odpowiednią aktywność własnych platform.

wydarzenia

Budowanie relacji

Wszelkiego rodzaju wydarzenia wspomagają budowanie relacji, dzięki możliwości spotkań twarzą w twarz i wprowadzeniu do rozmowy elementów, których w codziennej komunikacji za pomocą telefonu czy Internetu nie możemy wykorzystać, a więc choćby mimiki czy dotyku. Samo bezpośrednie spotkanie z potencjalnym klientem, poznanie usług czy produktów marki może zadecydować o procesie budowania relacji czy zaufania. Event to również świetna okazja, by poznać przedstawiciela naszej grupy odbiorców, dowiedzieć się, co lubi, co go interesuje, co może nam pomóc w tworzeniu buyer persony.
Dodatkowo uczestnictwo w eventach wzmacnia pozytywne emocje oraz przywiązanie do marki. A umożliwiając odbiorcy bezpośrednie spotkanie z brandem, jednocześnie zyskujemy możliwość monitorowania przekazu o wizerunku firmy.

Należy pamiętać także o bezpłatnej reklamie uzyskanej przez darmowy zasięg dzięki… relacjom w mediach społecznościowych gości biorących udział w wydarzeniu – selfie, hashtagi, tagowanie, zameldowania… To wszystko wpływa na szum, jaki towarzyszy wydarzeniu.

grzesiak 1

jk

Dystrybucja treści

Organizacja eventów nie należy do niskokosztowych inwestycji, a więc warto je wykorzystać w pełni. Co najłatwiej i najkorzystniej można wykorzystać zaraz po zakończeniu wydarzenia? Wiedzę. Prezentacje na Slideshare, retransmisje w formie video, transkrypcje wystąpień, skróty video, wypowiedzi ekspertów. Na tym wszystkim można zarobić, uzyskać nowe leady, bądź zyskać dodatkowy szum po konferencji.

Blaski i cienie

Według badania „Event Marketing 2013” przeprowadzonego przez Mind Progress i agencję badawczą IPC, z działań eventowych w Polsce korzysta 34% dużych i tylko 6% MŚP.
Jako największe zalety tego narzędzia wymieniane są: bezpośredni i indywidualny kontakt z klientami, łatwe dotarcie do określonych interesariuszy oraz możliwość szybkiej informacji zwrotnej od klientów. Wśród wad znalazły się wysokie koszta, wąska grupa docelowa i zła jakość wydarzeń. Do najchętniej wykorzystywanych przez polskie firmy typów eventów należą wydarzenia sprzedażowe i promocyjne produktów (53% dużych firm, 70% średnich i małych przedsiębiorstw), wydarzenia wizerunkowe (50% dużych, 40% MŚP) oraz konferencje i szkolenia (31% dużych firm, 30% MŚP). W sektorze małych i średnich firm widać dużo większe zainteresowanie organizacją wydarzeń dla kluczowych klientów (40% MŚP vs. 17% dużych firm) oraz znaczenie wyjazdów i spotkań integracyjnych (30% MŚP vs. 9% dużych przedsiębiorstw). Główną deklarowaną grupą, do której adresowane są działania eventowe, są klienci biznesowi i instytucjonalni (78% duże, 80% MŚP). W 2013 roku, według badania, najwięcej przedsiębiorstw przeznaczyło na ten cel od 21 do 30% swojego budżetu przeznaczonego na marketing.

Video na Facebooku? Tylko natywnie

Facebook jest serwisem zazdrosnym i nie lubi odsyłania ze swojej tablicy do zewnętrznych źródeł. Od dłuższego czasu można zaobserwować spadek zasięgu postów kierujących do tzw. Third Party Links. W ten sposób Zuckerberg chce zmusić użytkowników do umieszczania treści bezpośrednio na jego portalu i zwiększeniu zaangażowania.

Statystyki nie kłamią i pokazują, że obecnie to video jest najlepszym typem publikacji na Facebooku. Zgodnie z badaniami firmy Quintly, która badała osiągi ponad sześciu milionów postów na Facebooku zamieszczanych w okresie od lipca do grudnia 2016 r. Filmy opublikowane bezpośrednio na Facebooku notowały 1055% wyższą liczbę akcji i 186% wyższą interakcję niż treści znajdujące się na zewnętrznych serwisach – przede wszystkim z YouTube.

quintly video1

Najwyraźniej marki zwróciły na to uwagę – w innym miejscu w raporcie, Quintly zauważa, że ostatecznym miejscem publikacji ​​84,47% badanych postów(a więc 5 070 593 materiałów video) jest Facebook.
quintly video2

Większe strony zmieniły swoje praktyki – porównując całkowitą liczbę opublikowanych filmów z YouTube, badacze Quintly podzielili grupy według wielkości odbiorców i stwierdzili, że strony z udziałem od 1 miliona do 10 milionów zwolenników miały największą zmianę od oddania Treść YouTube.

quintly video3

Jednocześnie widać jednak, że większe strony zintensyfikowały swoje wykorzystanie YouTube’a, choć według Quintly może to być związane z częstszym pojawianiem się trailerów filmów oraz filmów celebrytów.

W wynikach podkreślono potrzebę publikowania treści odpowiednich dla danej platformy, wprowadzenia konkretnych strategii do każdej sieci społecznościowej oraz wykorzystania możliwych natywnych procesów. To akurat wydaje się oczywiste – konkretne platformy preferują natywną treść nad zewnętrznymi źródłami, gdyż ta umożliwia użytkownikowi dłuższe działanie na platformie i pomaga zwiększyć zaangażowanie i wyświetlać stawki. Wobec tego nie należy dziwić się, że treści wideo w serwisie Facebook działają tak dobrze w porównaniu z zewnętrznymi dostawcami.

Facebook i Twitter testują nowy wygląd

Praca zespołów programistycznych nigdy się nie kończy, nawet w przypadku takich gigantów jak Facebook czy Twitter. Niebawem zobaczymy owoce tych działań w postaci nowego wyglądu tweetów oraz komentarzy na Facebooku.

Wprowadzone zmiany nie wywrócą do góry nogami całego designu serwisów, bardziej będą to drobne zmiany, których jednak trudno będzie nie zauważyć. Po pierwsze – na Twitterze w wersji iOS zmieni się wygląd profili. Zmiana jest przedstawiona na poniższym obrazku. Zmieniony zostaje sposób sortowania wpisów. Testowany jest również nowy format na karcie powiadomień na pulpicie, zmieniając się z mobilnego stylu na format, który zawiera bardziej wyraźny link do oryginalnego tweeta.

twitter sortowanie

Czasami trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, gdzie należy kliknąć powiadomienie, aby uzyskać więcej informacji – przez załączenie bezpośredniego linka do oryginalnego wątku, łatwiej jest kliknąć i mieć pewność, na co dokładnie odpowiada użytkownik. Póki co jest pewne, czy jest to wdrożenie na stałe lub ograniczony test.

twitter linki

Na Facebooku tymczasem planowane jest wprowadzenie innego wyglądu komentarzy. Mają wyglądać podobnie do… dymków z Messengera. Ma to na celu zachęcenie użytkowników do większego zaangażowania, poprzez skojarzenie z wyglądem popularnego komunikatora. W ten sposób firma z Menlo Park chce wykorzystać fakt, że z Messengera korzysta już miliard osób, a badania pokazują, że rozmowy prowadzone za pośrednictwem komunikatora są o wiele bardziej osobiste i dynamiczne niż te prowadzone w komentarzach.

O powyższych zmianach nie można powiedzieć, że są w jakimś stopniu przełomowe, da się jednak dostrzec, w jakim kierunku zmierzają oba portale i w jakim stopniu wykorzystują user experience w ewolucji designu. Im lepiej te poprawki się przyjmą, tym lepiej dla marketerów.

Reakcje i wzmianki – nowości w Messenger

O Messengerze od pewnego czasu coraz trudniej mówić jako o elemencie Facebooka, gdyż powoli wyrasta na osobny system i pracuje na własny brand poprzez wprowadzenie kolejnych usprawnień i dodatków. Tym razem wprowadzone zostały Reakcje oraz Wzmianki.

Dzięki ostatnio wprowadzonym funkcjom możemy dodać reakcję na wypowiedź uczestnika czatu, a przy użyciu “@’ przywołamy wybranego użytkownika konwersacji. Wspomniane reakcje znamy już z Facebooka(uśmiech, smutek, wow itd.), ale pojawiły się też dodatkowe emoji(miłość, kciuk w górę i kciuk w dół). Aby dodać reakcję do wypowiedzi, wystarczy ją przez chwilę przytrzymać i wybrać. Jeśli chodzi o konwersacje grupowe, dla jednej wiadomości widoczne jest kilka reakcji. W dolnym rogu wiadomości widzimy informację, jak oraz ile razy zareagowano na daną wypowiedź. Po kliknięciu w daną reakcję dowiemy się, jak reagowano i którzy użytkownicy wykazali aktywność.

reakcje

Dzięki funkcji “Wzmianki”, skończą się problemy z chaosem w konwersacjach grupowych. Jeśli uczestniczymy w takiej rozmowie i jakaś wypowiedź dotyczy konkretnie nas, nie będziemy musieli już przeszukiwać całej rozmowy, wystarczy kliknięcie w powiadomienie, by sprawdzić, gdzie ostatnio pojawił się dotyczący nas wątek.

wzmianki

Nowe zmiany tym razem nie mają wejść w pole Snapchatowi, ale… Slackowi. Zmiany mają pojawić się także w dedykowanej zespołom projektowym aplikacji Workplace. Nie bez znaczenia jest tutaj także fakt, że niebawem w Messenger zostanie kolejną lokalizacją, w której pojawiać się będą reklamy.

Najpopularniejsze serwisy społecznościowe Millennialsów, Generacji X oraz Baby Boomers

Przy tworzeniu każdej kreacji reklamowej marketer musi zadać sobie pytanie o grupę odbiorców oraz portale i narzędzia, jakich będzie mógł użyć w kampanii. Raport wykonany przez Sprout Social ma pomóc w odpowiedzi na te pytania.

Większość przedstawicieli Generacji X and Baby Boomers, a więc 65% twierdzi, że to Facebook jest ich ulubioną platformą społecznościową. Portal Zuckerberga zajmuje także pierwsze miejsce wśród Millennialsów (33%), aczkolwiek z niewielką różnicą na drugim miejscu znajduje się Instagram(22%) oraz Snapchat(16%) posiadający pośród tej grupy największy odstek użytkowników. Z kolei dla młodszych Millennialsów (wiek 18-24) na pierwszym miejscu znajduje się Instagram (25%), zaraz po Facebooku (24%) oraz Snapchacie (23%).

Portale według pokolenia

Respondenci wszystkich trzech generacji częściej wybierali YouTube jako swoją ulubioną społecznościową sieć niż Twitter lub Pinterest.

Obserwowanie social media według generacji
Osoby z Generacji X(48,8%) oraz Millennialsi(48,6%) prawie dwa razy częściej obserwują profile marek w social media niż przedstawiciele Baby Boomers(25%).

Zachowania unfollow
Co ciekawe, to przedstawiciele Pokolenia X najczęściej przestają obserwować profile marek, jeśli te używają agresywnych treści. Millennialsi kończą przygodę z obserwowaniem marki, kiedy jej komunikacja staje się denerwująca, a Baby Boomers jeśli w ich ocenie brandy zbyt spamują.

Raport został oparty na danych z ankiet wykonanych w styczniu 2017 na 1000 przedstawicieli Millennialsów (wiek 18-34), Generacji X (wiek 34-54) i Baby Boomers (wiek 55+).

Collection ads – nowy format reklamowy na Facebooku

Collection ads mają łączyć różne formaty reklamowe w jednej kreacji oraz elementy upraszczające ścieżkę zakupową. Będzie to łączyć się także z nową metodą pomiarową.

Do tej pory klikając na karuzelową kreację reklamową marki przechodziliśmy na dedykowaną mikrostronę lub katalog produktów wspierany przez Facebooka. Teraz jednak mają powstać formaty, po otwarciu których odbiorcy będą mogli obejrzeć aż do 50 prezentowanych towarów, a kliknięcie w konkretny produkt przeniesie ich bezpośrednio na stronę lub do aplikacji, gdzie będzie możliwość dokonania zamówienia. Pozostaje czekać na dane informujące, jak te zmiany wpłynęły na wzrost sprzedaży. Tylko w Polsce ponad 45% wszystkich zakupów dokonywanych przez Internet jest realizowanych z wykorzystaniem urządzeń mobilnych(wg badań GFK Polonia). Ta liczba byłaby o wiele większa gdyby nie niskiej jakości strony mobilne utrudniające pokonanie ścieżki zakupowej poprzez brak płynności działania czy wygodę poruszania się. Ten format reklamowy ma w założeniu twórców zniwelować ten problem.

Facebook – nowe funkcjonalności wyszukiwarki lokalnych firm

Wyszukiwarka Facebooka to jedna z bardziej niedopracowanych funkcjonalności serwisu. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie zmieni się to zauważalnie, gdyż zostanie ona wzbogacona o funkcję lokalnego wyszukiwania oraz sugerowania usług. Po wpisaniu w oknie wyszukiwarki tekstu: “obiad w pobliżu” czy „bary w pobliżu”, aplikacja wyświetli listę odpowiednich miejsc wraz z ich ocenami na Facebooku, mapą, doświadczeniami naszych znajomych lub podobnymi lokalami. Będzie to kolejne udogodnienie dla lokalnych marek, po wprowadzeniu możliwości rezerwacji miejsc w Instagramie

Przedstawiciele firmy z Menlo Park potwierdzają testy podobnej funkcji, jednak nie chcą ujawnić, kiedy pojawi się ona w powszechnym użyciu. Co prawda już w aktualnej wersji wyszukiwarki możemy znaleźć możliwość szukania polecanych lokali(Nearby), jednak w nowej wersji, ma być to bardziej czytelne, intuicyjne i społecznościowe. Prawdopodobne jest, że tym razem Facebook zacznie wykorzystywać dane pochodzące z Foursquare, choć do tej pory preferował GoWall. Jednak integracja z ponad 100 tysiącami aplikacji (w tym ze Snapchatem), dostęp do danych analitycznych dotyczących ruchu pieszego, współpraca z firmą Nielsen w zakresie mapowania reklam cyfrowych w celu połączenia ich z rzeczywistym ruchem i sprzedażą, która posiada pierwsza z tych aplikacji, musi robić różnicę.

Trudno nie ulec wrażeniu, że to posunięcie jest motywowane zamiarem wywalczenia części przestrzeni, którą obecnie między siebie dzielą Google maps, Yelp czy Foursquare. Główną zaletą Nearby, a więc obecnie funkcjonującej wyszukiwarki miejsc jest jej integracja z Facebookiem. Pod pozostałymi względami wypada blado z wyżej wymienionymi trzema serwisami, stąd konieczne jest wprowadzenie kolejnych udoskonaleń, co skutkować ma większym czasem spędzonym na portalu Marka Zuckerberga.

Z fryzjerem umówisz się na… Instagramie?

Ograniczania możliwości i zasięgu konkurencji w wykonaniu imperium Marca Zuckerberga ciąg dalszy. Tym razem na celownik został wzięty portal Yelp.

Wraz z informacją o milionie reklamodawców korzystających z Instagrama firma z Menlo Park podała, że zamierza uruchomić w aplikacji możliwość rezerwowania miejsc w lokalach usługowych.
Twórcy Instagrama mają świadomość, że dotychczasowe rozwiązania proponowane markom dają im wiele możliwości w kwestii zaangażowania i dotarcia do potencjalnych klientów, ale pomoc w bezpośrednim dojściu do zero moment of truth będzie dla użytkowników bardzo atrakcyjną funkcją. Stąd, testowane są obecnie rozwiązania mające na celu wprowadzenie funkcji rezerwacji usług bezpośrednio z poziomu profilu firmowego.

Jak będzie wyglądać proces rezerwacji? Po wejściu na profil konkretnego usługodawcy obok innych możliwości kontaktu pojawi się opcja “Book”. Po jej wybraniu pojawi się prośba: “Wybierz usługę” i propozycje dostępnych branż. W dalszych krokach wybierzemy odpowiednią nas półkę cenową oraz termin wizyty.

Ciężko nie docenić kolejnego ukłonu w stronę MŚP ze strony Facebooka, pozostaje jednak mieć nadzieję, że będzie to miało także pozytywny wpływ na pojawiające się na jego „obrazkowym oddziale” treści.

Instagram + rezerwacje