googlece4ed8f1c5bdd298.html

Monthly Archives: Październik 2015

Wybory Parlamentarne 2015 – walka o głosy internautów

pl_10-2015Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Do urn wybierzemy się już 25 października.

Rywalizujące ze sobą ugrupowania polityczne wykorzystują wszelkie metody zjednania sobie głosu wyborców, nie pomijając w swoich działaniach również internetu i social mediów. Przyjrzyjmy się więc nieco bliżej działaniom internetowym, związanym ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.

 

Gdzie o wyborach mówi się najczęściej?

Od początku roku internauci zakładali wątki na temat wyborów parlamentarnych niemal siedem milionów razy. Okazuje się, że to na Facebooku znajduje się ponad połowa z ich całej, tegorocznej puli. Serwis ten jest też miejscem, w którym najczęściej pojawiają się związane z wyborami komentarze. Jego użytkownicy popełnili ich w tym roku aż 861 tysięcy.

Dwukrotnie gorzej pod tym kątem wypadają portale. Znajdziemy na nich około 403 tysiące wpisów o wyborach, co składa się na 26 procent łącznej ich ilości.

Na podium znajdziemy też mikroblogi, z liczbą wzmianek przekraczającą nieco 100 tysięcy. Tradycyjne blogi tracą prym, zajmując w tym zestawieniu dopiero czwartą pozycję i oferując zaledwie pięć procent wpisów i komentarzy w liczbie około 77 tysięcy.

Jak widać, Facebook jest wciąż niekwestionowanym królem social mediów.

 

O którym ugrupowaniu jest w sieci najgłośniej?

Największe zainteresowanie w internecie budzi partia Prawo i Sprawiedliwość. Aż 43 procent wypowiedzi poruszających temat wyborów odnosiła się właśnie do tego ugrupowania.

Druga pozycja okupowana jest przez Platformę Obywatelską, która zaskarbia sobie uwagę 29 procent komentujących wybory internautów.

Ku zaskoczeniu osób śledzących głównie mainstreamowe media, trzecią pozycję zajmuje partia Korwin – dotyczy jej ponad 5,5 procent wpisów.

Na czwartej pozycji znajdziemy ugrupowanie Pawła Kukiza – Kukiz 15, które z wynikiem 4,5 procent depcze partii Korwin po piętach.

 

Popularność to nie wszystko, czyli o jakiej partii internauci mają dobre zdanie?

Prawo i Sprawiedliwość zajmuje w świadomości internautów czołowe miejsce, jednak ilość wypowiedzi pochlebnych poświęconych tej partii to tylko 5 procent całości. Aż 28,5 procent komentarzy ma negatywny wydźwięk, co pozostawia aż dwie trzecie wzmianek neutralnymi.

W przypadku Platformy Obywatelskiej jest podobnie – 27 procent komentarzy krytycznych względem rządu Ewy Kopacz, nieco ponad 4 procent opinii pochlebnych i prawie 70 procent wypowiedzi o neutralnym wydźwięku.

Na tle tych proporcji wyróżnia się zdecydowanie partia Korwin, której wskaźnik jednoznacznego poparcia jest najwyższy. Niemal 8 procent komentarzy ma wyraźnie pozytywny charakter. Ilość wypowiedzi krytycznych jest tu z kolei najniższa – jest to zaledwie 13,4 procent, czyli dwukrotnie mniej niż w przypadku czołowych rywali. Neutralnymi pozostaje 78 procent komentujących.

W przypadku partii Kukiz 15 mamy do czynienia z wynikiem 6,4 procent pozytywnych wypowiedzi, 16,5 procent negatywnych oraz 77 procent neutralnych.

 

Jak radzi sobie w sieci PiS?

logoPISPiS sprawnie wykorzystuje potencjał social mediów. Na portalach społecznościowych prezentuje się na przykład wizyty prezydenta na Wawelu, czy też spotkania z osobami duchownymi. Streamingi spotkań Beaty Szydło, czy przemówienia lidera partii, Jarosława Kaczyńskiego, zbierają setki tysięcy odsłon.

Odrębnie od swojej głównej, partyjnej witryny, PiS prowadzi stronę wybierzpis.org.pl, poświęconą tematyce wyborów.

Facebook, 370 tys. opinii, Twitter – 80 tys. opinii, oraz salon24.pl – 20 tys. opinii, oto statystyki trzech głównych źródeł wypowiedzi o poczynaniach PiS z ostatniego miesiąca. Są to liczby przekraczające nakład dowolnej gazety w Polsce.

PiS posługuje się w swojej kampanii nie tylko tradycyjnymi spotami, lecz sięga również po popularne, internetowe memy. Na Facebooku również radzi sobie nieźle, ciesząc się 106 tysiącami fanów, co jest trzecią lokatą w stawce.

 

Czym PO walczy o głosy internautów?

poPlatforma Obywatelska, która kiedyś zaniedbywała kontakt z internautami, wkracza odważnie do sieci. Pojawiają się na przykład chwytliwe hasła: „Go west. Jedziemy na zachód” czy „Punkt zwrotny” to ich przykłady, które wykorzystywane były także do promocji internetowych wpisów partii.

Pani Agnieszka Pomaska, osoba odpowiedzialna za kampanię PO w sieci, zaprezentowała witrynę pytamyobywateli.pl, za pośrednictwem której przedstawiciele platformy zbierają będą opinie wyborców. Posłowie PO coraz liczniej udzielają się na swoich blogach, reaktywując bądź zakładając nowe konta Facebookowe, Twitterowe i Instagramowe.

Istnieją też jednak zarzuty pod kątem poczynań PO w sieci. Odnoszą się do braku otwartego kontaktu pomiędzy jej przedstawicielami, a internautami. Promowane przez Platformę treści mają charakter bardziej odgórnych komunikatów, niż otwartego dialogu z wyborcami, którym inne partie zjednują sobie przychylność. Skromna ilość 25 tysięcy fanów profilu premier Kopacz jest jednym z dowodów na to, że potrzeba tu zmian. Sama aktywność posłów platformy na profilach social mediów również jest niższa niż w przypadku konkurentów. Wpisy pojawiają się niekiedy w ilościach zaledwie dwóch na dobę, co jest ilością skromną. Na Facebooku, platforma cieszy się 72 tysiącami fanów, zajmując pod tym względem czwartą pozycję.

 

„Krul” internetu niezdetronizowany

korwinPartia Korwin z kolei na Facebooku zdecydowanie dominuje. Strona lidera tej partii cieszy się największą liczbą 600 tys. fanów, zaś fanpage jego ugrupowania ma ich aż 162 tysiące. Z łącznej puli sympatyków oficjalnych stron partii politycznych, partia Korwin cieszy się aż 27 ich procentami, co jest wynikiem najwyższym.

Jej lider działa w sieci od lat i oprócz częstego odwiedzania Facebooka i Twittera, prowadzi swój własny portal, na którym znajdziemy blog oraz serwis informacyjny. Prezes partii Korwin jest otwarty na kontakt ze swoimi wyborcami i co tydzień spotyka się z nimi na video czacie na żywo, nie unikając również trudnych pytań.

Istotnym czynnikiem sukcesu partii Korwin jest fakt, że jej materiały są dobrowolnie rozpowszechniane przez licznych zwolenników frakcji w sieci, oraz hurtowo przerabiane na memy.

Janusz Korwin-Mikke potrafi przedstawić świat polityki w ciekawy i humorystyczny sposób, dzięki czemu jego strony śledzą także Ci, którzy nie zgadzają się z jego poglądami. Jego działalność doprowadziła do powstania wielu chwytliwych haseł takich jak chociażby „masakrowanie lewaków”.

W ogniu popularności prezesa ogrzewają się też reprezentanci jego partii, czego dobrym przykładem może być profil posła Wiplera, który polubiło 180 tysięcy osób.

 

Paweł Kukiz – wciąż obecny, wciąż lubiany

kukizNa czwartym miejscu rankingu sieciowej popularności plasuje się Paweł Kukiz i jego partia Kukiz 15. Jej fanpage cieszy się imponującą liczbą 150 tysięcy fanów, który to wynik ustępuje wyłącznie partii Korwin.

Ciekawostką jest, że istnieje wiele profili dotyczących Pawła Kukiza. Za przykłady można podać: Paweł Kukiz, Paweł Kukiz – Jesień 2015, Paweł Kukiz na prezydenta, Paweł Kukiz – Nowy Ruch Społeczny oraz inne, poświęcone lokalnym grupom jego sympatyków. Łączna liczba polubień wszystkich tych profili przekracza imponujące 700 tysięcy.

Nie ulega wątpliwości, że to Internet jest głównym medium promocji tego polityka i jego partii. Analitycy wykazali, że w lipcu aż 94 procent wzmianek o nim pojawiło się właśnie w sieci, było to aż 84 tysiące wątków i komentarzy.

Aktywność samego Pawła Kukiza w social mediach jest również nieprzeciętna – publikuje on w ciągu miesiąca setki wpisów, dystansując swoim zaangażowaniem wielu konkurentów.

 

Bez skrupułów, czyli nieuczciwe zagrywki w walce o internautę

Na gruncie wyborów parlamentarnych nie brakuje również posądzeń o nieuczciwe zagrywki w sieci. Pomiędzy rywalizującymi partiami toczy się wymiana oskarżeń o zatrudnianie internetowych hejterów, którzy mieliby w sposób „profesjonalny” i „strategicznie zaplanowany” szkalować i ośmieszać wypowiedzi oraz reprezentantów innych frakcji. Angażowani w taki proceder bywają rzekomo też członkowie biur poselskich i regionalnych komórek partii. Jak głoszą oskarżenia, działają oni na rzecz sztucznego kierowania emocjami internautów i manipulowania wizerunkiem ugrupowania.

 

Debata Kopacz – Szydło: kto zyskał, kto stracił?

kopacz-i-szydlo-rozpoczely-walke-o-wladze_24177881 (1)Głośna debata premier Kopacz z kandydatką PiS na premiera, Beatą Szydło, już za nami. Eksperci określają wynik debaty mianem remisu, ze wskazaniem na Beatę Szydło.

Platforma Obywatelska ustępuje miejsca PiS’owi w sondażach i miniona debata była szansą na zadanie tak potrzebnego Platformie ciosu odwracającego układ sił. Nic takiego jednak nie nastąpiło. PO potrzebowała spektakularnego sukcesu, nie zaś równorzędnej rywalizacji. Mieliśmy jednak do czynienia tylko z wymianą ciosów, która nie zmieniła stosunku głosów w sondażach.

 

Piąta władza – Internet

Ignorując potęgę Internetu coraz ciężej będzie odnieść sukces w polityce. Zapewnia on ogromne możliwości kontaktu z milionami odbiorców i można się spodziewać, że rywalizacja w sieci będzie się z czasem tylko zaostrzać. Pragnąc być świadomym wyborcą, z pewnością warto jest śledzić poczynania ugrupowań politycznych także w Internecie.

 

Do zobaczenia przy urnach!

Zniesienie limitu znaków na Twitterze – ewolucja, czy początek końca portalu?

Trudno jest natknąć się dziś na użytkownika internetu, który nie słyszał o serwisie Twitter. Jego popularność rosła lawinowo i konsekwentnie już od chwili, w którym pojawił się on na sieciowej scenie, czyli od 2006 roku.

W dniu dzisiejszym jest on jednym z najważniejszych źródeł newsów i komentarzy w globalnej sieci, co z pewnością nie jest rzeczą łatwą do osiągnięcia. W dobie ogromnej ilości wszelkiej maści portali społecznościowych, taki sukces wymaga wyróżniającej się, atrakcyjnej formuły, którą można oczarować i przyciągnąć do siebie rzesze użytkowników. Czym więc cechuje się właśnie Twitter, skoro jego sława dociera w każdy zakątek sieci? Dlaczego serwis ten dystansuje wiele innych portali, nieudolnie próbujących powielić jego sukces?

 

Sekretem Twittera jest rzecz, która na pierwszy rzut oka nie przedstawia się wcale szczególnie atrakcyjnie, a która to jednak nadaje głębi treściom zamieszczanym na portalu. Mowa tutaj o słynnym ograniczeniu wpisów publikowanych na serwisie, do nader skromnej ilości 140 znaków. Nie jest to limit dobrany przypadkowo – jak niektórzy z pewnością pamiętają, jest ilość znaków jaką można zawrzeć w treści pojedynczej wiadomości sms.

Korzyści płynące z takiego zabiegu są jasne – jest nimi zwięzłość i jakość wpisów. Twitter pełen jest krótkich, dosadnych, błyskotliwych komentarzy, wyrażających przy pomocy zaledwie kilku słów więcej treści, niż niejeden opasły wpis na tradycyjnym, wolnym od podobnych ograniczeń portalu.

Użytkownicy na całym świecie docenili tę receptę i przypadły im do gustu celne, trafne myśli, publikowane przez autorów, zmuszonych do zwięzłego ich formułowania. Dzięki temu ograniczeniu, Tweety, jak to nazywane są potocznie posty na rzeczonym portalu, mają swój unikalny charakter, zaś sam Twitter stał się ulubionym miejscem do komentowania dla wielu internautów, w tym również celebrytów i osób publicznych.

 

Niestety, śledząc newsy dotyczące planów zarządu Twittera, można natknąć się na wzmianki o zamiarze usunięcia rzeczonego limitu. Czy to jednak nie on był w gruncie rzeczy właśnie tym, co czyniło Twittera wyjątkowym?

Na Twittera trafiali użytkownicy poszukujący formuły odmiennej i innowacyjnej. Możliwość tworzenia wpisów większej długości nie jest przecież niczym nowym i oferuje ją niezliczona liczba utytułowanych konkurentów. Czym więc Twitter mógłby się wyróżnić na ich tle, gdyby odebrano mu tę najważniejszą, wyjątkową cechę, jaką jest zwięzłość i celność publikowanych na nim postów?

twitt

 

Rzesze lojalnych do tej pory fanów deklarują odejście od serwisu w sytuacji, w której podobne zmiany zostaną wprowadzone. Zarząd serwisu zastanawia się jednak pomimo tego nad ich wdrożeniem, zakładając, że dłuższe wpisy to sposób na więcej reklam, czyli po prostu na większe dochody. Motywuje ich do tego kiepska kondycja finansowa firmy.

Czy jednak utrata unikalności przez serwis nie stwarza ryzyka doprowadzenia do czegoś zgoła odwrotnego niż zwiększenie zysków? Internauci mają przecież szeroki wybór w temacie portali oferujących niczym nie ograniczoną możliwość publikacji wpisów o dowolnej długości. Co więc miałoby powstrzymać ich w takiej sytuacji przed odejściem od Twittera?

Warto dodać, że ograniczenia w temacie ilości znaków, jakie może zawierać wpis, zostały już wcześniej usunięte z wiadomości prywatnych. W tym jednak wypadku ułatwiało to prywatną korespondencję, nie ingerując w dotychczasowy kształt wpisów udostępnianych publicznie. Usunięcie limitu znaków na osi czasu może jednak radykalnie zmienić cały, unikalny do tej pory, charakter portalu. Nietrudno więc zrozumieć, dlaczego wielu dotychczasowych fanów protestuje przeciwko takim planom, pragnąc, by Twitter zachował swoją wyjątkowość i nie stał się kolejnym klonem Facebooka.

Ostateczne decyzje w tej materii nie zostały jeszcze podjęte, a opinie użytkowników portalu z pewnością będą brane pod uwagę przez zarząd Twittera. Z pewnością warto jest więc mieć na ten temat swoją opinię i wyrazić ją w sieci. Przy okazji zapiraszamy na nasz tweeterowy profil: Kliknij tutaj 😉

 

Co sądzicie o podobnych zmianach? Czy muszą być one jednoznaczne ze zrujnowaniem dobrej recepty na ciekawy portal, czy też jest to po prostu ewolucja, która przysporzy mu jeszcze większej wartości?

Trakido na Wolves Summit

Już za parę godzin rozpoczyna się konferencja Wolves Summit! Mam zaszczyt być na niej jednym z prelegentów. Opowiem o niesamowitej roli analityki internetowej w sprzedaży i marketingu.

12039059_437415619802705_3109219583389410238_o

Zaawansowana analityka to klucz do sukcesu działań promocyjnych każdej firmy. Dzięki analizie zachowań użytkowników możemy poznać ich preferencje, dopasować i zoptymalizować reklamy online, a w rezultacie zwielokrotnić zyski. Jak to zrobić? O wszystkim opowiem szerzej już za kilka godzin. Spotykamy się o 12:00 w Smart Space. Bądźcie ze mną! 🙂