googlece4ed8f1c5bdd298.html

Monthly Archives: Lipiec 2015

Nowa reklama na YouTube!

Serwis wciąż się rozwija. Mimo swojej popularności nie przynosi oczekiwanych dochodów, a ostatnio zaczął nawet konkurować z Facebookiem, który też myśli o wprowadzeniu usługi wideo i tym samym uniezależnieniu się od YouTube. Czyżby szykowała się poważna konkurencja? Osobiście nie sądzę, ale zdania są podzielone.

Właśnie ruszyła nowa forma promowania w sieci – wideo 360 stopni. To według pomysłodawców, krok w stronę nowoczesności, kolejny ukłon w stronę odbiorcy.

Nową funkcję można porównać do popularnego Street View na Google Maps. Oznacza to możliwość oglądania filmiku z różnych perspektyw. To odbiorca decyduje czy chce widzieć obraz przed sobą, zerknąć po się dzieje za plecami, a nawet jak wygląda sufit w pomieszczeniu. Koncert ulubionego idola czy mecz ukochanej drużyny sportowej jest teraz na wyciągnięcie ręki w nowym wymiarze emocji. Interaktywnie – oglądając z perspektywy 360 stopni, zanurzamy się w daną rzeczywistość i mamy wrażenie współuczestniczenia.

Reklama YouTube 360 stopni to nowość, samych kamer jest stosunkowo niewiele na rynku, więc na razie możemy oglądać jedynie kilka filmów w tej technologii. Ciekawe czy na Was tez zrobią takie wrażenie. Zobaczcie jak zrobiła to Coca-Cola (kliknij na obrazie i poruszaj myszką):

Aby obejrzeć film w technologii 360 stopni nie trzeba filozofii. Przeglądarka, myszka, klawiatura. To sama dotyczy smartfonów i tabletów z systemem Android. Niebawem zapewne pojawi się także funkcja dla iOS, która umożliwi właścicielom iPhonów i iPadów również korzystanie z tej funkcji.

Według mnie to kolejny krok w stronę rozwoju nie tylko YouTube. Patrzę na to z marketingowego punktu widzenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu, pokażemy jeszcze więcej treści. Będziemy mogli zakodować je w poszczególnych elementach przedstawianej rzeczywistości. Nowa usługa YouTube pozwoli także na rozszerzenie pokładów kreatywności. Widz zdecyduje co obejrzy, a my – co, w jaki sposób i gdzie zamieścimy. Koniec z nudną perspektywą!

Terroryzm w sieci

Popularność serwisów społecznościowych, takich jak facebook czy twitter jest ogromna – na początku 2015 r. liczba aktywnych użytkowników social media przekroczyła 2,078 miliarda! Szybki dostęp do wszelakich wiadomości ma jednak także swoją ciemną stronę. Możliwości swobodnej komunikacji i organizowania sprawiają, że jest to bardzo atrakcyjne narzędzie dla terrorystów.

Coraz częściej werbowanie nowych członków organizacji terrorystycznych odbywa się przy użyciu społecznościówek. Wśród materiałów, które można tam znaleźć znajdują się nie tylko nagrania z zamachów i krwawych egzekucji, przybywa też filmów instruktażowych, które uczą potencjalnych zamachowców m.in. jak zrobić bombę. Ten sposób werbowania działa szczególnie na młodocianych – wzrasta liczba młodych zamieszanych w działalności terrorystyczne. Europol szacuje, że ponad 5 tys. obywateli UE wyjechało na terytoria kontrolowane przez IS, m.in. do Syrii i Iraku, aby walczyć po stronie dżihadystów. Aresztowanie jednej z osób rekrutujących nie jest tak naprawdę rozwiązaniem – na jej miejscu zaraz znajdzie się kilka innych osób, które z różnych stron świata będą dalej wykonywać swoją „misję”. Czy wobec tego możemy się czuć bezpiecznie?

36442043_xxl_rs

Zanim popadniemy w przesadny pesymizm powinniśmy zdać sobie sprawę z jednej rzeczy – skoro terroryści mogą działać używając social media, to tak samo może ich użyć policja. Podjęła ona odpowiednie kroki, by walczyć z tzw. „Państwem Islamskim” również w świecie wirtualnym. Zajmować się będą usuwaniem podejrzanych, a przez to niebezpiecznych kont i wpisów. Terroryści wykorzystują anonimowość oraz łatwy dostęp do Sieci i jej użytkowników. W obliczu tak dużego zagrożenia nie może być mowy o wolności słowa – bezpieczeństwo staje się najważniejsze. Wpisy nakłaniające do świętej wojny zagrażają wszystkim ludziom, którzy nie podzielają poglądów terrorystów – dlatego walka z taką działalnością w internecie jest tak ważna. Niektóre kraje mają już specjalne brygady powołane do walki na tym polu. Wielka Brytania może się pochwalić 77 brygadą, w skład której wchodzi niecałe 2 tys. żołnierzy wyspecjalizowanych w mediach społecznościowych. W ciągu ostatniego roku usunęli aż 15 tys. niebezpiecznych wpisów!

 Cyberterroryzm to wielkie zagrożenie, policja ciągle ich goni, bojkotuje działania, ale przestępcy są ciągle o krok do przodu, ciągle werbują nowych członków i rosną w siłę. Hakerzy nie stronią od ośmieszania zabezpieczeń państwowych. Najlepsi z nich są w stanie złamać systemy zabezpieczeń najważniejszych państwowych instytucji, ujawnić tajne hasła, pliki z komputerów, włamywać się na strony rządowe czy spowodować awarie np energetyczne na terenie całych krajów. Strach pomyśleć jak potężne to narzędzie w rękach szaleńców. Już teraz pojawiają się pogłoski o chęci stworzenia przez dżinhadystów „cyber karifatu”. Analitycy alarmują, że hakerzy ISIS już wkrótce mogą być groźniejsi dla Zachodu niż zamachowcy samobójcy.

Coraz głośniejsza jest dyskusja – cenzurować / usuwać drastyczne materiały zamieszczane przez terrorystów czy tylko oznaczyć je jako brutalne +18 pozwalając użytkownikom decydować czy chcą na to patrzeć…

Messenger bez Facebooka

Aplikacja Messenger była dostępna już wcześniej i zdobyła uznanie użytkowników. Jednak aby działała, użytkownik musiał konto na Facebooku. Teraz się to zmieniło i wreszcie Messenger działa osobno, dostępny jest dla każdego bez konieczności rejestracji na popularnym portalu społecznościowym.

Wielkie zmiany
14059743902_688e19663f_oAplikacja zdobyła popularność dzięki swojej praktyczności. Można dzięki niej wysyłać za darmo wiadomości, wykorzystując jedynie do tego celu przesył danych internetowych w telefonie bądź dostęp do sieci wifi. To bardzo wygodne biorąc pod uwagę fakt, że wielu znajomych korzysta ze smartfonów z dostępem do Internetu i ma zainstalowaną tę aplikację. Nie ma konieczności wydawania pieniędzy na połączenia, a jesteśmy w stałym kontakcie.

Co więcej, Messenger jest coraz bardziej rozwijany. Twórcy idą w stronę połączenia możliwości wysyłania wiadomości tekstowych z rozmowami. Dlatego też wprowadzono opcję nagrywania krótkich wiadomości głosowych czy też prowadzenia rozmów telefonicznych, a nawet wideo. Ich jakość niekiedy pozostawia jeszcze wiele do życzenia, ale aplikacja jest wciąż udoskonalana i jakość komunikacji ulega stopniowej poprawie.

O ile pewne jest, że raczej aplikacja nie „zabije” tradycyjnych smsów, to na pewno jest to wielka konkurencja dla sieci komórkowych. Messenger swoją popularnością bije na głowę także: Hangouts, WhatsApp i inne podobne aplikacje. Ich walka z Messengerem wydaje się być walką z wiatrakami. Swoją popularność aplikacja zawdzięcza Facebookowi i prześcignąć go w tym będzie na pewno trudno, tym bardziej teraz, kiedy działa samodzielnie i nie trzeba mieć już konta na portalu, aby z niego korzystać. Niebywałą zaletą aplikacji jest brak reklam.

Walka: Messenger vs. Reszta świata

Oczywiście takie aplikacje jak Hangouts nadal próbują się bronić i wprowadzają coraz to nowe, atrakcyjne ulepszenia. Nowa tutaj o rozszerzeniu dla Chrome Web Store, który oferuje ciągle aktywny bąbelek Hangouts na pulpicie. Działa to na takiej zasadzie jak bąbelkowy pulpit Messengera. Dzięki temu błyskawicznie możemy odebrać połączenie. A co z innymi aplikacjami? Niestety, WhatsApp do dziś nie doczekał się wersji na PC. Z kolei Line jeszcze nie jest wystarczająco powszechny na Zachodzie, popularnością szczyci się tylko w Azji. Microsoft nie odpuszcza, działa ze Skype’em wprowadzając coraz to nowe ulepszenia na komputery.

Osoby, które dotychczas korzystały z alternatywnych rozwiązań nie chcąc podawać Facebookowi swoich danych będą mogły bez przeszkód korzystać z Messengera. Ciekaw jestem jak bardzo skoczą statystyki po tej zmianie.

Jak zmieniały się popularne witryny?

Ponoć nie szata zdobi człowieka, ale nikt nie ukrywa, że niewątpliwie wygląd odgrywa dużą rolę. I to wcale nie tyczy się tylko relacji międzyludzkich. Jako osoba pracująca od lat w branży marketingu internetowego wiem, że przysłowie to ma zastosowanie również w przypadku wyglądu witryn internetowych. Właśnie dlatego co jakiś czas popularne portale, sklepy, strony zmieniają swój image.

Gusta się zmieniają

A przede wszystkim zmieniają się możliwości techniczne i umiejętności grafików, którzy mają do dyspozycji coraz bardziej innowacyjne narzędzia. Rośnie kreatywność działów IT i marketingu. Dlatego też możemy zaobserwować szybkie zmiany. Przy późniejszych porównaniach stwierdzamy, że to „wielka przepaść”. To nie do końca jest tak. Każdy z tych wcześniejszych projektów był atrakcyjny w latach, w których się pojawił.

Wielki przełom

Wspomniane wielkie zmiany w wyglądzie witryny przeszło wiele znanych marek. Przykładem jest Google, które na przełomie lat uatrakcyjniało wygląd wyszukiwarki, dostosowując ją do najnowszych trendów i oczekiwań użytkowników.

google

Zmieniono nie tylko wygląd samego logo, zlikwidowano znak wodny mapy świata, zmieniano uwypuklenia napisu (w ostateczności całkowicie z niego zrezygnowano), ale także regularnie eliminowano dodatkowe ikony (opcje wyszukiwania przeniesiono w inne miejsce).

Moda na kafelki

Zmiany odnotowałem także w działalności Wirtualnej Polski

wp

Interii

interia

Onet.pl

onet

i Gazety.plgazeta_wyborcza

Portale bardzo mocno ewoluowały. Obecny wygląd zupełnie nie przypomina tego pierwotnego, a wręcz wygląda kiczowato i nieprofesjonalnie. Portale otrzymały nowe winiety. Najważniejsze jest to, że nowe znaki wyróżniają treści na stronie. Jednocześnie są wyraźne i co najważniejsze: spójne z logiem. Ważną zmianą na wspomnianych portalach jest wprowadzenie nowego wyglądu strony. Dzięki temu większą uwagę skupiamy na tym, co jest naprawdę ważne, czyli na treściach. Nie giną już one tak, jak poprzednio w gąszczu podkreślonych, niezbyt wyraźnych tytułów. Teraz są one po prostu lepiej wyeksponowane. Zastosowano „kafelki”, dzięki czemu najważniejsze informacje widoczne są na pierwszy rzut oka. Teraz skupiamy większa uwagę na treści artykułu. Teksty mają lepiej wyeksponowane tytułu, a ich czytanie jest komfortowe, dzięki zastosowaniu nowej, czytelniejszej czcionki. Poprawiono również nawigacje serwisów. Menu jest bardziej przyjazne i umożliwia łatwiejsze odnalezienie szukanych treści.

Obraz przede wszystkim!

Na obraz postawiły największe portale. Zastosowały tzw. kafelki, dzięki czemu wyeksponowane zostały artykuły i zdjęcia, które zachęcają do przeczytania zawartych tam treści. A na co stawiają sklepy internetowe? Oczywiście, że na obraz! Każdy potencjalny klient bardzo ceni sobie mozliwość pooglądania towaru w Internecie. To działa także w przypadku gdy nie szukamy niczego konkretnego, ale widząc ładne rzeczy nagle zapragniemy je mieć. Nie od dziś  wiadomo, że zakupy w Internecie robi się pod wpływem impulsu. Tym tropem poszli twórcy allegro.pl, którzy na przestrzeni lat całkowicie zmielili wygląd portalu.

allegro

Zyskał on na atrakcyjności nie tylko dzięki wyeksponowaniu aukcji ze zdjęciami na stronie głównej. W najnowszej wersji zastosowano zmieniające się slajdery, co dodaje allegro profesjonalizmu. Bardziej czytelne stało się menu. Usunięto zbędne podkreślenia, a belki z kategoriami nabrały estetycznego, płynnego wyglądu. Oznaczenia poszczególnych kategorii uległy rozbudowaniu, przez co łatwiej znaleźć rzecz, której poszukujemy.

Na kreacji wizualnej opiera się teraz większość portali. Najprędzej rozwijają się i zyskują nawięcej nowych użytkowników Instagram, Pinterest czy Snapchat. To kopalnie dobrej jakości grafiki, idealne medium reklamowe dla sklepów internetowych.

Pomysł na „grę” obrazem zastosował także YouTube.

yt

Usunięto chaotyczne podkreślniki opatrzone nadmiarem tagów. Zamiast tego zastosowano miniatury filmów. W najnowszej wersji twórcy zadbali także o przejrzyste menu, które zostało przeniesione do prawej kolumny. Obecnie jest to najlepsze z dotychczasowych rozwiązań. Miniaturki przy filmikach przykuwają oko, a całość jest uporządkowana i logiczna.

Wikipedia, czyli wielkie zmiany w wielkiej encyklopedii

W miejscach gdzie kluczową rolę odgrywa treść trudno jest zrobić coś innowacyjnego. Sam tekst nigdy nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Spójrzcie na  rozwiązania, którymi posłużyła się popularna Wikipedia czy ściąga.pl – tutaj nie bazuje się na zdjęciach, nie wyróżnia się poszczególnych treści jakby sugerując, że jedne są ważniejsze od innych.

W tym przypadku stosuje się bardziej stonowaną politykę. Z biegiem lat zlikwidowano „kwadratowe” menu i okienka, w których znajdowała się treść. Serwis nabrał pewnych „kształtów”, ale nadal pozostaje utrzymany w podobnej konwencji. Znacznie rozbudowano menu, dodano i nieznacznie wyeksponowano zdjęcia, ale nadal Wikipedia pozostaje tą samą poczciwą encyklopedią.

wikipedia

Podobnie ma się sprawa z portalem ściąga.pl. Tutaj również postawiono na treść. Wisienką na torcie pozostaje jednak dodany na stronie głównej slajder. Jest to jednak główny, o ile nie jedyny, element graficzny. W porównaniu jednak do poprzednich wersji, również pousuwano zbędne znaczniki, natłok informacji z pierwszej strony, podkreślone tytuły prac itp.

sciaga

Z internetowego archiwum wydobyłem jeszcze serwis gadu-gadu.pl

gg

Strona niegdyś najbardziej popularnego komunikatora również przeszła przez lata wielkie zmiany próbując nadążać za trendami. Funkcjonalna aplikacja mobilna nadal walczy o zainteresowanie użytkowników, a konkurencja rośnie jak grzyby po deszcze.

Zmiany wizualne w polityce

Na zakończenie chciałbym jeszcze pokrótce przedstawić zmiany na stronie prezydent.pl

stare-vs-nowe

Mimo, że strona raczej od zawsze należa do przejrzystych, to teraz otrzymała kolejną szansę. Zagościł duży slajder przechodzący przez szerokość strony, czego nie było w jej poprzednich wersjach. Przygotowano proste, przyjazne menu. Poniżej mamy aktualności, galerie, a nawet filmiki wideo. Wcześniejsze wersje, choć przejrzyste, to nie były tak bogate i urozmaicone pod względem treści.

Google Earth obchodził 10te urodziny!

Z tej okazji czas na pewne zmiany i nowości!

Jak ten czas szybko leci! 28 czerwca 2005, czyli 10 lat temu wystartował Google Earth. Aplikacja umożliwiała wirtualne podróże po całej planecie. Wystarczył tylko komputer dostęp do Internetu i kilka kliknięć aby przenieść się w wymarzone miejsce na Ziemi. Połączenie map satelitarnych i technologii 3D to coś, na co internauci czekali już od dawna. Świadczy o tym duże powodzenie wspomnianej aplikacji. Przez 10 lat działania usługi wiele się zmieniło, aplikacja bardzo ewoluowała, wprowadzono nowe ulepszenia.

Z okazji 10 urodzin Google udostępniło dwie nowe usługi: Podróżnika i Earth View. Jeśli chodzi o tę pierwszą to znajdziemy tam wizytówki miast i miasteczek. Dostępne są one w bardzo dobrej jakości, realistycznych obrazach 3D. Zaktualizowano mapy opublikowanych najnowszych zdjęć satelitarnych. Dzięki Podróżnikowi mamy okazję zobaczyć najpiękniejsze miejsca na Ziemi i nabrać ochoty na jeszcze więcej!voyager

Jeśli natomiast chodzi o Earth View, udostępniono bazę efektownych krajobrazów z całego świata. Możemy zobaczyć je z kosmosu. Ich liczba będzie uzupełniona, mówi się, że baza wzrośnie o 1500 obrazów.galapagos

Google Earth zanotowało już na swoim koncie niemało osiągnięć. U wybrzeży Australii Zachodniej odkryto nowe rafy koralowe, rozbrojono miny w Kambodży i Angolii, odbyto podróż na Księżyc. Odnaleziono rodziców pięcioletniego chłopca, który zasnął w pociągu. Po przebudzeniu nie miał pojęcia, gdzie się znajduje. Dopiero właśnie dzięki aplikacji Google Earth odtworzył z pamięci wygląd swojego domu, przez co odnalazł swoich rodziców.

Ciekawe, jakie jeszcze osiągnięcia na swoim koncie zanotuje Google Earth w ciągu następnych 10 lat?