googlece4ed8f1c5bdd298.html

Monthly Archives: Czerwiec 2015

Ankiety i formularze – dla kogo?

Wszelkiego rodzaju ankiety i formularze to dość popularne narzędzie stosowane w Internecie. Na każdym kroku znajdujemy zapytanie o ich wypełnienie i odpowiedź na choćby kilka krótkich pytań. Dlaczego właściwie się je stosuje i dla kogo mogą być przydatne? I najważniejsze: czy warto?

Ankietę można przygotować właściwie na każdy temat od bardziej błahych, po te naprawdę istotne. Ich celem jest poznanie opinii użytkowników. Rozsyłane są w mailingach, uruchamiane po wejściu na daną stronę, przeprowadzane telefonicznie po zakończeniu obsługi. Istnieją nawet specjalne portale, na których możemy się zarejestrować i wypełniać ankiety przyczyniając się tym samym do kształtowania opinii. Jeśli masz własną stronę internetową lub sklep online zapewne zależy Ci także na pozyskiwaniu freedbacku od użytkowników, czyli informacji zwrotnych o produkcje, usłudze, opinii czy to o formie dostawy, jakości obsługi itp. Dzięki takim ankietom:

  • zrozumiemy jakie korzyści płynące z produktu są dla klienta najważniejsze

  • zznajdziemy cechy produktu, które są istotne dla sukcesu na rynku

  • zidentyfikujemy potrzeby odbiorców

  • wyznaczymy najskuteczniejsze strategie sprzedaży i reklamy.

Jak przygotować odpowiednią ankietę?

To zadanie również zaliczam do kategorii „z pozoru proste”. Praktyka pokazuje, że to wcale nie takie banalne. W czasie swojej pracy zawodowej przygotowałem tysiące ankiet. Każda była inna, miała różnorodne pytania, dotyczyła odmiennej tematyki, ale istnieje kilka ogólnych zasad, o których warto pamiętać, gdy przygotowujemy taki formularz.

Na początku powinniśmy zaprezentować cel ankiety, określić jej czas wypełniania, przedstawić się. Dobrym pomysłem jest ograniczenie liczby pytań, które użytkownik widzi na pierwszy rzut oka. Dzięki temu nie „odstraszymy” go już na starcie. Ukrywamy pytania warunkowe, pojawią się one dopiero po zaznaczeniu odpowiedniej opcji.

Skuteczne narzędzie

478224_74079148Zgłoś się do profesjonalnej firmy – taka przygotuje dla Ciebie odpowiednią ankietę, bądź formularz idalenie dostosowany do potrzeb Twojej firmy.

Podpowiem Ci, że niezwykle ważne jest posiadanie formularza kontaktowego w zakładce z danymi teleadresowymi. Większość infolinii nie jest całodobowa, a wysyłka formularza daje możliwość natychmiastowej wysyłki maila z zapytaniem.

Coraz więcej klientów zdaje sobie sprawę z mocy informacji zwrotnej, dlatego popularne stały się ankiety, które pytają wrażenia z zakupów, sugestie odnośnie działania serwisu, sklepu, dostawy, obsługi itp.

Ankiety telefoniczne

Któż z nas się z nimi nie spotkał? Stosuje je wiele firm, bo dzięki nim możliwe badanie rynku, sprawdzenie zadowolenia klientów z obsługi, jakości towaru czy czasu realizacji zamówienia. Analiza pozyskanych danych da odpowiedź na wiele istotnych pytań o celowość i skuteczność działań marki.

Ankiety telefoniczne umożliwiają też badanie konkurencji, jak również sprawdzenie jaka jest znajomość firmy. Przez to możemy „posegregować” klientów, co umożliwi dobieranie nam jeszcze trafniejszych przekazów reklamowych. Możemy także zaproponować testowanie naszych produktów i usług osobom, które jeszcze nie znają naszej marki.

Warto czy nie warto, oto jest pytanie!

Odpowiadam: warto! Oczywiście mam tutaj na myśli bardziej zaawansowane ankiety, które naprawdę pomogą zbadać rynek, potrzeby klientów, opinie o nowym produkcie. To na pewno kolejny krok w stronę rozwoju firmy. Informacja czy podejmowane działania sprawdzają się i przynoszą korzyści marce jest jedną z najistotniejszych.

Rewolucja zakupowa na Instagramie

Sądziliście, że Instagram wprowadzi możliwość bezpośredniego robienia zakupów? Też sądziłem, że to tylko kwestia czasu, ale nie miałem pojęcia, że nastąpi to aż tak szybko.

Okazuje się, że Instagram jest najszybciej rozwijającym się medium społecznościowym na świecie. W Polsce korzysta z niego 3 milionów osób. Nic więc dziwnego, że postanowiono na tym zarobić. Dodając do tego fakt, że angażuje on o 40% więcej fanów niż Facebook i Twitter, stwierdzam: „To nie może się nie udać”. Tym bardziej, że aż 70% Instagramowiczów szuka tam właśnie marek.

W Polsce od niedawna dostępne jest narzędzie likeandbuy.it. Umożliwia ono połączenie profilu danej firmy z Instagramem i sprzedaż oraz finalizację transakcji już bezpośrednio na platformie. Wygląda to bardzo łatwo: dodajemy do profilu dedykowany link zakupowy i przekierowuje on kleinta do zbioru zdjęć produktowych. Dzięki temu potencjalny klient trafia od razu do konkretnego, interesującego go produktu, bez konieczności przekopywania zasobów sklepu.

instagram

Istnieje także druga opcja: Mail-to-buy. Jest on rodzajem newslettera. Na podstawie Instagramowej aktywności użytkownicy otrzymują informację z wybranymi produktami. I choć pełni on funkcję bardziej informacyjną, jest rodzajem odpowiedzi na pytanie: „Gdzie mogę to kupić?”, to i tak bywa równie skutecznym narzędziem jak opcja pierwsza.

instagram

Sukcesy Amerykanów świadczą o tym, że wspomniane narzędzia naprawdę działają. W Stanach Zjednoczonych wprowadzono je już w zeszłym roku. Wzrost sprzedaży odnotowali już Sephora, Nike czy Michael Kors. Chociaż w Polsce jest to nowością, to już pewne firmy dostrzegły zalety likeandbuy.it. Mowa tutaj o koncernie Local Heroes, którą promują m.in. Justin Bieber i Rihanna. Słupki sprzedażowe strzeliły w górę także w przypadku kosmetycznej formy Inglot. Nic w tym dziwnego – większość użytkowników Instagrama stanowią kobiety.

Twórca narzędzia jest przekonany, że Instagram nie jest teraz już tylko zestawem ładnych zdjęć. Nabiera postaci katalogu produktów, które możemy mieć dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wystarczy kilka kliknięć. A to kolei ogromny skok dla firm w stronę wzrostu sprzedaży.

Według mnie to kolejny krok w stronę rozwoju Instagrama. Skoro tak wielki jest jego potencjał, to dlaczego by tego nie wykorzystać? Odsyłam tutaj do mojego poprzedniego posta nt instagrama – http://www.marketingweb.pl/warto-reklamowac-sie-na-instagramie-i-pinterescie Jeśli masz biznes, którego grupą docelową są młode kobiety – nie wahaj się zainwestować w reklamę na tym portalu!

Remarketing – powrót klienta

Zapewne nie raz zastanawiałeś się jak to jest, że osoba wchodzi na Twoja stronę, nie dokonuje zakupu, chociaż skoro tam trafiła, to najwyraźniej jest zainteresowana Twoimi produktami. Czy można dotrzeć do tych potencjalnie zainteresowanych internautów? Odpowiadam: można. Jednak doświadczenie nauczyło mnie, że wymaga to odpowiednich narzędzi i specjalistycznej wiedzy.

Remarketing

Sposobem na ponowne dotarcie z przekazem reklamowym do osób, które już widziały daną stronę bądź skorzystały z aplikacji moblinej jest remarketing. Rzadko kto dokonuje zakupu podczas pierwszej wizyty, dlatego teraz głównym zadaniem będzie śledzenie użytkowników i przypominanie im o ofercie, promocjach, rabatach. Działania remarketingowe to bardzo ważny element strategii budowy wizerunku marki w Internecie.

Wyświetlenie przypomnienia o opuszczonym koszyku, wyświetlenie świątecznej promocji, informacja o nowym produkcie dla osób wcześniej już kupujących – te komunikaty powodują przywiązanie klienta. To niewątpliwie jedna z opcji, którą najczęściej zainteresowani są moi klienci. Nic dziwnego – remarketing daje mnóstwo możliwości dodarcia do osób zainteresowanych produktem bądź usługą.

remarketing

Baza danych

Użytkowników, którzy przychodzą na stronę klienta wrzucamy we wcześniej utworzone kategorie. Mogą to być osoby, które wypełniły formularz, odwiedziły kilka podstron, weszły z urządzeń mobilnych, w zależności od płci, odwiedzający konkretną podstronę serwisu, porzucający koszyk, lubiący stronę na facebooku, zapisani do newslettera, spędzający na stronie powyżej 3 minut, mieszkańcy wybranego miasta,… Dowolne wymyślone przez nas kryterium. Dzięki temu możemy z różnymi komunikatami docierać do innej grupy docelowej – przykładowo odrębne produkty wyświetlać osobom zainteresowanym akcesoriami dla psów i inne dla właścicieli kotów. Albo mieszkańcom Krakowa zaproszenie do skorzystania z usługi miejscowej restauracji, a osobom z Gdańska promocji na wędzone ryby w pobliskiej smażalni. To o wiele bardziej skuteczne rozwiązanie niż wyświetlanie każdemu odwiedzającemu tej samej informacji. Oczywiście listę zbiorczą też tworzymy – każdego potencjalnego klienta możemy poinformować o świątecznym rabacie albo przypomnieć o sobie, gdy wygasa jakiś termin (np. produkt czy usługa dostępne na miesiąc).
Dla klientów prowadzących sklepy internetowe dodatkowo możemy stworzyć animowane bannery z produktami i ich ceną artykułów, które potencjalny klient przeglądał w sklepie i które mogą go zainteresować.

Do tego dołączyć można także remarketing na listach podobnych – gdy nasza grupa zawiera ponad 500 użytkowników, możemy uzyskać listę osób podobnych – np. osób, które także wyszukują danego produktu, ale nigdy nie były na promowanej stronie.

Taka baza to ogromny potencjał, nie można go zmarnować.

Bannery

Profesjonalnie wykonane bannery reklamowe przyciągną wzrok klientów. Wykonujemy je w 10 najczęściej spotykanych rozmiarach. Będą one „śledzić” naszego potencjalnego klienta. Oczywiście nie nachalnie – nawet najlepszy produkt wyświetlony sto razy w ciągu jednego dnia nam brzydnie (tak jak reklama Media Expert), dbamy więc o to, by przypomnieć klientowi o marce (lub zachęcić do go odwiedzenia strony w przypadku działań na listach podobnych), poinformować np. o specjalnym rabacie i „namówić” do realizacji wyznaczonego celu.

przykladowe

Dobrze poprawadzony remarketing to gwarancja powodzenia i na pewno zaowocuje on zwiększeniem sprzedaży w sklepie, telefonami, wysyłką formularzy czy innym działaniem określonym jako główny cel naszych działań. Możliwość pełnej kontroli kampanii i statystyki realizacji celów, to główne plusy reklamy online.

Satysfakcja

Remarketing jest strategicznym elementem reklamy niezależnie od tego czy Twoim celem jest zwiększenie sprzedaży, liczby rejestracji czy też budowanie świadomości marki.

Dzięki takim działaniom dotrzesz do klientów w momencie, kiedy są najbardziej skłonni do zakupów. Możesz bowiem wyświetlać reklamy użytkownikom bezpośrednio po tym jak odwiedzili Twoją stronę czy skorzystali z aplikacji mobilnej. Zapewnia kontakt z klientami w odpowiednim czasie, zachęcając ich do ponownego odwiedzenia witryny, a dzięki ściśle dobranym grupom docelowym można utworzyć kampanie o wysokiej skuteczności.

Zmiana w trendach email marketing

Choć ta dziedzina marketingu internetowego nie należy do najdynamiczniejszych, to i tutaj pojawiają się nowe trendy. Nie wolno o nich zapominać, bo mogą być kluczowe dla firmy, dla której wysyłany jest newsletter.

Wraz z rozwojem trendów, należy zmieniać także sposoby komunikacji, przygotowywania treści. Od tego, bowiem zależy jego powodzenie.

Nowoczesny email marketing powinien być dostosowany do odbiorców. Z doświadczenia wiem, że trzeba spędzić więcej czasu nad analizą bazy danych, zainwestować więcej pracy grafika, ale to wszystko się opłaci.

emailW mojej pracy opieram działania na zintegrowaniu FreshMaila z Google Analitics, a także otagowaniu linków w kampaniach naszych klientów. Dzięki temu jeszcze dokładniej określam grupę osób zainteresowanych mailingiem.

Od dawna wiadomo, że z mody wychodzi także adresowanie maili imieniem odbiorcy w temacie. Do lamusa odeszło także podpisywanie się „fałszywą” tożsamością. Na początku sztuczki te działały, ale teraz – kiedy stosuje je praktycznie każdy – tylko irytują. Wielu ludzi się już nie „uodporniło” i po prostu adresowane w ten sposób wiadomości natychmiast zostają przez użytkownika wyrzucone. Postanowiłem więc zmienić taktykę. Zaczynam komunikować się personalnie naprawdę, a nie tylko udając. Dzięki temu wysyłane przeze mnie komunikaty przybierają „ludzką” twarz. Przez to są lepiej odbierane i tym samym mają większą szansę na powodzenie.

Aby działać jeszcze skuteczniej, wprowadzam także inteligentniejszy pop-up, który będzie się wyświetlał jednej osobie co najwyżej dwa razy i nie od razu po wejściu na stronę, ale np. po 10 sekundach przebywania na niej. Ponadto musi być on łatwy do zamknięcia. Te nachalne denerwują na tyle skutecznie, że użytkownik nie zdecyduje się ponownie wejść na stronę. A do tego nie mogę przecież dopuścić.